Interpelacja w sprawie braku lekarzy specjalistów
Szanowny Panie Ministrze! W województwie kujawsko-pomorskim są jeszcze miejsca, gdzie pacjenci nie mogą leczyć się za darmo u specjalistów. Najgorsza sytuacja jest z kardiologami. Nie ma ich w ogóle w powiecie żnińskim, wąbrzeskim, a w Chełmnie jest ich za mało. Kardiologa przychodniom w terenie trudno zdobyć. Piszą ogłoszenia, ale nikt na nie nie odpowiada. Specjaliści wysoko się cenią, a pensje, jakie proponują przychodnie, nie są konkurencyjne do zarobków w dużych miastach. Pacjenci z mniejszych miast skarżą się także na długie kolejki do specjalistów. Do przychodni w Żninie alergolog dojeżdżał do pracy aż z Gniezna. W końcu zrezygnował i na jego miejsce nikogo nie znaleziono. W regionie brakuje: kardiologów, alergologów, endokrynologów, diabetologów, neurologów i gastrologów. Tymczasem młodzi lekarze specjaliści wyjeżdżają na Zachód. Ci, którzy zostają w kraju, przyjmują bardzo dużo pacjentów. Zazwyczaj zatrudniają się w tych miastach, gdzie są duże centra medyczne: Bydgoszcz, Toruń, Włocławek. Inne miejscowości są w niełasce. Wygląda to tak: lekarz pracuje w dużym mieście, a na prowincji tylko sobie dorabia po kilka godzin w tygodniu. Skutkiem są długie kolejki. W Tucholi, gdzie jest dwóch kardiologów, na wizytę trzeba czekać nawet 7 miesięcy. Podobne problemy są z endokrynologiem który jest jeden, ale nie przyjmuje żadnych pacjentów spoza szpitala. Narodowy Fundusz Zdrowia nie chce dać kontraktu na takie usługi, tymczasem pacjenci z rozchwianą równowagą hormonalną muszą miesiącami czekać na swoją kolejkę w którejś z bydgoskich przychodni. A wyjazd do dużego miasta to koszty, które ponoszą zwykli ludzie. Taka wprawa to nawet 100 zł w portfelu mniej. Wyjściem pozostaje pójść do lekarza na miejscu, ale prywatnie, i zapłacić za wizytę od 50 do 70 złotych. Nie każdego pacjenta na to stać. Niektóre powiaty po prostu nie mają pieniędzy na stworzenie miejsc pracy specjalistom. Tak się dzieje w Radziejowie. Ortopeda przyjmuje mieszkańców powiatu 1-2 razy w tygodniu. Mógłby częściej, gdyby w szpitalu powstał oddział ortopedyczny. Jednak na wyposażenie nie ma pieniędzy, więc wszystko zostanie po staremu. Wobec powyższego pytam Pana Ministra: 1. Czy prawdą jest, że w województwie kujawsko-pomorskim są jeszcze miejsca, gdzie pacjenci nie mogą się leczyć za darmo u specjalistów? 2. Czy prawdą jest, że w regionie kujawsko-pomorskim brakuje: kardiologów, alergologów, endokrynologów, diabetologów, neurologów i gastrologów? 3. Jakie kroki zamierza podjąć Pan Minister, aby zmienić ten stan rzeczy? Poseł Anna Sobecka Toruń, dnia 6 czerwca 2006 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie problemów związanych z suplementami do dyplomów szkół wyższych przetłumaczonymi na języki obce
- Odpowiedź na interpelację w sprawie oceny procesu deregulacji i liberalizacji rynku telekomunikacyjnego
- Odpowiedź na interpelację w sprawie odszkodowań za wyłączenie gruntów leśnych z produkcji
- Odpowiedź na interpelację w sprawie finansowania zadań z zakresu administracji rządowej
- Interpelacja w sprawie kontroli przestrzegania przez cukrownie ustawy o regulacji rynku cukru i przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym