Odpowiedź na interpelację w sprawie funkcjonowania zakładów opiekuńczo-leczniczych w świetle reformy ochrony zdrowia

   Odpowiadając na interpelację posła Mieczysława Jedonia, uprzejmie informuję, że problem publicznych zakładów opiekuńczo-leczniczych jest mi znany i resort, którym kieruję, pracuje nad jego rozwiązaniem. Sytuacja, w jakiej znalazł się Samodzielny Publiczny Zakład Opiekuńczo-Leczniczy w Złotym Stoku, w różnym stopniu dotyczy większości z około 40 zakładów tego typu na terenie kraju.    Problem powstał w wyniku zapisów art. 32a ust. 1 i 2 ustawy z dnia 31 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej oraz art. 31a ust. 3 ustawy z dnia 27 lutego 1997 r. o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym. W wyniku tych zapisów w publicznych ZOL-ach pojawiła się różnica pomiędzy rzeczywistymi kosztami wyżywienia i zakwaterowania przebywających w nich chorych a wpłatami na ten cel przez nich dokonywanymi. Znaczący wpływ na tę sytuację wywarło również pozbawienie osób przebywających w zakładach opiekuńczo-leczniczych prawa do zasiłku pielęgnacyjnego przyznawanego z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (art. 75 ust. 4 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych).    Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej zebrało wstępne informacje o rozmiarach problemu. Zostanie ona przedstawiona w najbliższym czasie Zespołowi do spraw Wdrażania Reform kierowanemu przez panią minister Teresę Kamińską.    Jednocześnie informuję, że sytuacja zakładu będącego przedmiotem zainteresowania pana posła Mieczysława Jedonia uległa zmianie od czasu, w którym dyrektor zakładu skierował do niego pismo z prośbą o interwencję. Z danych przekazanych mi przez dyrektora zakładu pismem z dnia 15 lutego 1999 r. wynika, że wynegocjował on z Dolnośląską Regionalną Kasą Chorych stawkę osobodnia w części dotyczącej kosztów udzielanych w zakładzie świadczeń zdrowotnych w wysokości 36 zł, czyli dwukrotnie większą niż ta, którą Dolnośląska Kasa Chorych proponowała rozpoczynając negocjacje, co poprawiło w pewnym stopniu sytuację zakładu nie rozwiązując jej jednak w sposób ostateczny.    W zakładach opiekuńczo-leczniczych przebywają chorzy w większości na pobytach stałych, których stan zdrowia nie wymaga hospitalizacji, istnieje natomiast konieczność całodobowej pielęgnacji i opieki, zapewnienie rehabilitacji i zaopatrzenia w leki i materiały medyczne. W większości przypadków kierowani do zakładów chorzy trafiają tam nie tylko ze względów medycznych, ale także z przyczyn socjalnych i rodzinnych. Są to osoby wywodzące się przeważnie ze społeczności lokalnej, której teren obejmuje swym działaniem zakład opiekuńczo-leczniczy. W powyższej sytuacji dziwi mnie sygnalizowany w piśmie dyrektora zakładu obojętny stosunek do problemu lokalnego samorządu terytorialnego, który jest dla zakładu organem założycielskim, zwłaszcza że znane mi są przypadki aktywnego włączania się samorządów terytorialnych w rozwiązywanie podobnych problemów.    Minister    Wojciech Maksymowicz    Warszawa, dnia 2 marca 1999 r.





same najlepsze zagadki z szczegółowymi rozwiązaniami partner na studniówkę partner na studniówkę partner na studniówkę moda damska gadżet świat tapety zmierzch poker online strategia Wrocław sprzedaż mieszkań aplikatory etykiet choroby-oczu24.turek.pl neteasy opinie Tworzenie stron Kompletna wiedza - angielski dla dzieci przedszkola łódź chojny elektroniczny obieg dokumentów elektroniczny obieg dokumentów